Dofinansowanie MKiDN

Po przybyciu do Borek Wielkich 19 kwietnia 1905 roku franciszkanie zamieszkali w wynajętym od pana Franza Wrobla (+1935) domu, który stał się tymczasowym klasztorem. Tam urządzili cele mieszkalne i kaplicę, sprowadzając do niej odpowiednie sprzęty liturgiczne podarowane przez gwardianów z różnych klasztorów. Uroczyste wprowadzenie franciszkanów i przywitanie przez parafian nastąpiło w niedzielę wielkanocną 23 kwietnia. W tym dniu ks. proboszcz Bruno Alexander z Olesna poświęcił tymczasowa kaplicę.

Pierwszą Mszę św. odprawiono w niej 18 maja. Jednak od początku Bracia Mniejsi po otrzymaniu decyzji o osiedleniu się w Borkach Wielkich planowali budowę nowego klasztoru, który sprostałby ich potrzebom. 10 grudnia w II niedzielę adwentu w ogłoszeniach duszpasterskich zwrócono się po raz pierwszy z prośbą o ofiarę na budowę nowego klasztoru i kościoła. Od tego czasu odprawiano regularnie Msze św. w intencji dobrodziejów, zazwyczaj na niedzielnej sumie o godz. 10.00. 18 kwietnia 1906 roku na parceli podarowanej franciszkanom przez rolnika Jakoba Kuboscha dokonano pierwszego sztychu łopatą pod budowę klasztoru zaprojektowanego przez architekta prowinjalnego Br. Mansweta Fromma. W prace związane z wykopami, zwożeniem materiałów i samą budową bardzo ofiarnie i nieodpłatnie angażowali się prawie wszyscy mieszkańcy Borek Wielkich i Brońca. Dzięki ich ofiarności i trudowi prace budowlane posuwały się bardzo szybko. Niestety w lecie, z powodu braku odpowiedniego zezwolenia nadzoru budowlanego, prace zostały wstrzymane na 5 tygodni. Ponownie ruszyły 1 września i jeszcze przed zimą klasztor został pokryty dachem. Niemal całe potrzebne drewno podarowali okoliczni rolnicy. Br. Fidelis Macha organizował zwózkę materiałów, a Br. Andrzej Wróbel zajmował się pracami ciesielskimi. We wrześniu 1907 roku klasztor był już gotowy i częściowo wyposażony, tak że 17 września franciszkanie mogli przenieść się do nowego domu. O godz. 15.00 przy licznym udziale kapłanów zakonnych i diecezjalnych oraz tłumu wiernych nastąpiło uroczyste poświęcenie klasztoru. Z tej okazji ks. proboszcz Gustaw Majewski z Lublińca wygłosił wspaniałe kazanie w języku niemieckim, a ks. proboszcz Józef Menzel z Chudoby wygłosił z wielkim zapałem kazanie w języku polskim.

Klasztor przylega prostopadle do prezbiterium kościoła, a skrzydło południowe jest do niego równoległe. Całkowita długość klasztoru to 49,2 m. Główne skrzydło ma 13 m szerokości. Południowe skrzydło ma 26,2 m długości, od zachodu 13 m, a od wschodu 9,2 m szerokości. Posiada piwnicę, dwa piętra, poddasze i strych. Całość budowli z dachem wznosi się na wysokość 16,3 m. Do wykorzystania jest ok. 2000 m2 powierzchni nie licząc piwnic i strychu. Na parterze usytuowano furtę klasztorną, kuchnię z zapleczem, refektarz, zakrystię i krawcownię (tak w klasztorze nazywa się pomieszczenie do prasowania i szycia). Na pierwszym piętrze umieszczono cele zakonne, kaplicę, bibliotekę i salę rekreacyjną. Po wybudowaniu kościoła w 1912 roku przystąpiono do dalszych prac wykończeniowych w klasztorze. Otynkowano wschodnią ścianę i zbudowano część pokoi na poddaszu.

W czasie I wojny światowej w sierpniu 1914 roku oddano klasztor do dyspozycji staroście na cele szpitalne, jednak z powodu dużej odległości od miasta i częściowo złej drogi odmówiono. 5 listopada przybyła na zakwaterowanie piechota, która z własną grającą orkiestrą wmaszerowała do wioski. Klasztor musiał zakwaterować oficerów z ich ordynansami, konie i wielką liczbę żołnierzy. Następnego dnia w piątek pociągnęli w stronę Olesna. W grudniu węgierski Czerwony Krzyż chciał urządzić w klasztorze lazaret, co jednak nie doszło do skutku. W 1917 roku, mając w planach utworzenie w Borkach Wielkich nowicjatu, przystąpiono do dalszej rozbudowy poddasza, co w czasie trwającej wojny nie było łatwe. Przygotowano salę wykładową, toaletę, łazienkę i przeszło 20 wyposażonych pomieszczeń mieszkalnych.

Po zakończeniu wojny 27 marca 1919 roku otwarto w boreckim konwencie nowicjat zakonny. Pierwszym magistrem dla pięciu przybyłych nowicjuszy został O. Antoni Placzek. W 1921 roku nowy gwardian klasztoru O. Ksawery Zgolik wpadł na „ciekawy” pomysł, aby borecki klasztor zamienić na klasztor OO. Kamilianów w Tarnowskich Górach. Żeby jednak nie opuszczać ziemi oleskiej, chciał, by franciszkanie z Borek Wielkich osiedlili się na plebani obok starego kościoła parafialnego św. Michała w Oleśnie, a tamtejszy proboszcz zamieszkałby przy nowym kościele Bożego Ciała. Temat przeprowadzki franciszkanów podjęła nawet lokalna prasa. Plany te nie zostały entuzjastycznie przyjęte przez mieszkańców Borek i na szczęście pozostały tylko planami, bo kamilianie nie pomyśleli nawet, aby opuścić swoją siedzibę w Tarnowskich Górach i zamieszkać w Borkach. W 1925 roku Br. Lucjusz wykonał nową, wykutą ze stali, przepiękną balustradę przy furcie klasztornej.

Bezpośrednio przed II wojną światową i wielokrotnie w czasie wojny w klasztorze i wokół klasztoru stacjonowało wojsko. W sierpniu 1939 roku w klasztorze kwaterowało 32 żołnierzy z Saksonii, potem umieszczono w nim Sztab Batalionu Budowlanego. Żołnierze opuszczają klasztor w styczniu 1940 roku. We wrześniu tego samego roku część pomieszczeń klasztoru zajęła kompania weterynarii – około 40 żołnierzy. W styczniu 1942 roku przybył do klasztoru urzędnik magistratu z Olesna z propozycją odkupienia lub wydzierżawienia budynku klasztornego. Po uświadomieniu delegatowi, że taką decyzję może podjąć tylko przełożony we Wrocławiu, skończyło się tylko na propozycji. W 1943 roku dwukrotnie próbowano adaptować nasz klasztor na lazaret, a potem na kwaterę dla dzieci zagrożonych atakami lotniczymi albo kwatery dla żon berlińskich oficerów. Inną propozycją było przeniesienie do budynku klasztoru domu starców z Bytomia oraz zorganizowanie specjalnego obozu dla schwytanych przyjaznych Niemcom Kozaków. Ostatnia propozycja wynajęcia klasztoru i zorganizowania w nim obozu pojawiła się w grudniu 1943 roku. Za każdym razem, czy to ze względu na trudny dojazd do Borek, czy też na niewystarczające warunki sanitarne i brak centralnego ogrzewania, decyzję o przejęciu klasztoru oddalano. W 1944 roku nowicjat klasztorny zamieszkiwany był przez niemieckich przesiedleńców z Wołynia i Bukowiny. W latach powojennych, aż do początku lat 70-tych, organizowano w klasztorze rekolekcje kapłańskie dla księży z dekanatu. W 1954 roku na dwa lata zlikwidowano nowicjat, a klasztor stał się na krótko seminarium dla kleryków studiujących nauki humanistyczne. W 1956 roku w klasztorze został zainstalowany pierwszy telefon. Klasztor wielokrotnie poddawano remontom i wewnętrznym modernizacjom. W 1961 roku okna klasztoru z brązowych przemalowano na białe. Rok 1977 to czas gruntownego remontu elewacji klasztoru i otoczenia go betonowym kołnierzem chroniącym fundament przed nadmierną wilgocią. W 1990 roku, na skutek zmian przepisów zakonnych, kandydaci do zakonu rozpoczynają w boreckim klasztorze roczny postulat, potem przeniesiony do Głubczyc, a następnie do Kłodzka. Od 1991 roku nowicjat powraca do Borek i do dzisiaj w konwencie boreckim młodzi ludzie uczą się stawiać pierwsze kroki w życiu zakonnym.